Gmina Miasta Gostynina - oficjalna strona

Menu

Treść strony

Zwierzęta przebywające pod opieką Animal Ghost

Oto psiaki do adopcji przebywające w domach tymczasowych pod opieką gostynińskiego ruchu społecznego na rzecz zwierząt Animal Ghost Zainteresowanych adopcją prosimy o kontakt pod nr tel. 607-599-566.

 

  • Agent.jpg
    Agent
  • agent2.jpg
    Agent
  • Howler.jpg
    Howler
  • Howler2.jpg
    Howler
  • Lusza .jpg
    Lusza
  • Lusza1.jpg
    Lusza
  • Mamba.jpg
    Mamba
  • Mamba2.jpg
    Mamba
  • Misza.jpg
    Misza
  • Misza2.jpg
    Misza
  • Rambo.jpg
    Rambo
  • Rambo2.jpg
    Rambo
  • Roki 1.jpg
    Roki
  • Roki 2.jpg
    Roki
  • Wea.jpg
    Wea
  • Wea2.jpg
    Wea
  • Wedel.jpg
    Wedel
  • Wedel2.jpg
    Wedel

Zwierzęta przebywające pod opieką Animal Ghost.

  1. Roki

    Dwuletni, duży pies. Bardzo przyjazny i towarzyski. Pomimo swoich gabarytów jest to pies typowo „kanapowy” i nie nadaje się na podwórko. 607 599 566

    „Dla wszystkich nowy rok, a dla mnie nowy etap… ALE DLACZEGO ZNOWU? Pobijam jakiś rekord czy co? Jestem psem, a my nie lubimy aż takich zmian. No bo powiedzcie sami! W tym tempie?! Przyszedłem na świat około dwa lata temu – więc to przecież zupełnie niedawno… Niewykluczone, że też w styczniu. Byłem szczęśliwy jako mała, biała kuleczka, zwłaszcza, ze wszyscy się mną zachwycali – mówili: „Ooooo! Ten jest śliczny! Jak labradorek!”. Trafiłem „w dobre ręce” nowych właścicieli. Prawda, że musiałem rozstać się z mamą i rodzeństwem, ale przecież taka kolej rzeczy, więc nie rozpaczałem długo. Już wtedy byłem dzielny! Dorastałem… byłem coraz większy i wyższy… Rozpierała mnie szczenięca energia, a czas płynął całkiem wesoło na figlach, psotach i zabawach. Czasem nabroiłem – pogryzłem wycieraczkę, wykopałem kwiatki, ukryłem rękawiczkę za domem… ale naprawdę nie złośliwie! Bawiłem się tylko… Ale być grzecznym też umiałem! Chodziłem na smyczy, przynosiłem piłeczkę, przybiegałem na zawołanie, przytulałem się mocno i wpatrywałem w oczy swojej ludzkiej rodziny, którą kochałem najmocniej na świecie.

    Tak nadszedł kolejny styczeń. Pan zabrał mnie samochodem na spacer! Uwielbiałem las i harce w śniegu! Wcale nie marzłem, zresztą po powrocie do domu miałem się gdzie ogrzać. Piłeczka poleciała bardzo daleko, pognałem za nią i szukałem długo, ale udało się! Znalazłem! Niosąc ją Panu usłyszałem silnik odjeżdżającego samochodu… dziwne…czyżby mojego? Niemożliwe! Jak maszyna ruszyła sama? Bez Pana? Nie przejąłem się, bo niby czemu? On przecież na mnie czekał… tylko nie mogłem go odszukać.. chwilowo. Byłem na siebie wściekły! Jak mogłem się zgubić?! Pan strasznie przeze mnie zmarznie! Przez to czekanie! Musiałem jak najszybciej go odnaleźć! Nie miało znaczenia, że robi się coraz ciemniej i zimniej… wciąż szukałem. Znowu byłem dzielny! Jestem dużym psem, szybko pokonywałem odległości – Białe, Lucień, Helenów,… Migały kolejne tabliczki… gnałem ile tchu i sił w łapach… i wyłem… żeby Pan mnie usłyszał. W dzień próbowałem wsiadać do napotkanych aut, a nóż któreś podwiezie mnie do domu? Przeganiano mnie. Nocami zaglądałem do podwórek, jadłem znalezione resztki… potrzeba dużo energii na poszukiwania Pana. Niestety wszystkiego było za mało… schudłem, osłabłem, zdarłem poduszki w łapkach. Pojawiły się obce mi dotąd uczucia: zimno, strach, ból i rozpacz. Traciłem nadzieje. Dotarłem do Gorzewa i chyba miałem szczęście… ktoś gdzieś zadzwonił, ktoś przyjechał… ktoś się mną zajął… Minęło kilka dni, a ja nakarmiony, pogłaskany z własnym miejscem do spania zacząłem wierzyć, że może jeszcze wszystko będzie dobrze… Kiedyś.

    Szybko znaleźli się ludzie, którym się spodobałem! Polubiliśmy się bardzo i zamieszkaliśmy razem, na zawsze! Było super! Wspólne spanie, dużo czułości, na spacerach zabawy i dużo nowopoznanych psich kolegów, a ja lubię towarzystwo innych zwierząt. Mijały dni w trakcie, których nabierałem pewności, że nic nie zmąci naszego szczęścia. Chwilo, trwaj wiecznie! Starałem się jak mogłem... Ale po kilku miesiącach coś zaczęło się zmieniać… Przyszła kolejna zima i wyjścia coraz krótsze i rozmów jakby mniej... Chciałem ten problem rozwiązać, żeby nie sprawiać kłopotów. Ruch był mi bardzo potrzebny. Wiecie, te endorfiny i w ogóle… Więc zacząłem wychodzić na spacery sam. Nie lubiłem tego, bałem się, że zabłądzę, nie wiedziałem co robić… Zwłaszcza, ze metoda chyba zawiodła, bo Państwo zachwyceni nie byli. Usłyszałem słowo „schronisko”, a że w góry się nie wybieraliśmy to musiało chodzić o to drugie – taki psi przytułek. I znowu zacząłem się bać… co dzień. Ale nie skończyło się aż tak źle. Po prostu wróciłem do Gostynina, do ludzi, których poznałem rok wcześniej. To oni dali mi wtedy nową nadzieję i teraz też obiecują, że już nic złego mnie nie spotka. Powinienem im nie wierzyć, bo przecież nie powiedzieli mi wcześniej, że „na zawsze” może być kilka razy w życiu, a jednak dalej ufam… Przecież dalej jestem dzielny! Tylko czy wiara i siła nigdy się nie kończą?

    Teraz jest następny styczeń w moim życiu! Zaczynam od nowa i proszę Was nie pozwólcie, żebym spędził kolejny etap na tęsknocie i oczekiwaniu. Pomóżcie mi znaleźć kogoś, kto słowa „będę z Tobą na zawsze” rozumie tak samo jak ja, a może lepiej zamienić je na „aż do śmierci”? Gdzieś musi czekać na mnie człowiek, dla którego „na zawsze” nie trwa od stycznia do stycznia… A jak już go zlokalizujecie powiedzcie mu, że ja będę go kochał „aż do śmierci” albo żeby zadzwonił do mnie pod numer 607 599 566 to sam mu to pokażę.”

    Ta historia mówi sama za siebie, a właściwie za Rokiego… komentarza nie wymaga, więc się od niego powstrzymamy. O Rokim także pisać więcej nie trzeba, bo ten pies wad po prostu nie posiada. Chyba, że zalicza się do nich żywiołowość i radosny temperament… A Was jak zwykle prosimy o udostępnianie… może Roki w tym względzie pobije rekord? Do dzieła, Kochani! 607 599 566

     
  2. Lusza

    Lusza to piękna, ok dwuletnia suczka w typie golden retrivera. Suczka jest przyjazna jednak potrafi być dominująca. Potrzebuje osoby, która podejmie się jej wychowania. Zachowuje czystość w domu. Raczej nie nadaje się do domu gdzie są dzieci. Suczka jest wysterylizowana i odrobaczona 607 599 566

     
  3. Mamba

    Mamba to jeszcze całkowity „dzieciak”. Ma niespełna rok i jest pełna energii. Bardzo żywiołowa i wesoła. Kocha wszystko i wszystkich. Całkowicie pozbawiona agresji. Sunia jest odrobaczona, zostanie wysterylizowana. 605 974 653 ; 607 599 566

     
  4. Rambo

    Rambo to piękny pies owczarek niemiecki, więc o wyglądzie nie będziemy się rozpisywać. Rambo szuka domu, który pomoże mu odbudować wiarę w człowieka. Nie wiemy co go w życiu spotkało. Przez długi czas błąkał się po ulicach Gostynina, nie pozwalał się dotknąć, ani złapać. Po wielu próbach, przy pomocy lekarza weterynarii udało się psiaka złapać i przetransportować do domu tymczasowego, gdzie przechodził resocjalizację. Potrzebuje dużo czasu, żeby zaufać, jest w wyjątkowo nieśmiały, ale pozbawiony agresji.

    Idealnie nadaje się na stróża, bo do domu nie dał się zaprosić. Pomóżmy mu odbudować zaufanie do ludzi.

    Szukamy dla niego opiekunów i podwórka/ogrodu do biegania. Lubi towarzystwo innych psów. Nie lubi smyczy. Jeszcze nie potrafi spacerować na uwięzi. Za to przy nodze bardzo chętnie towarzyszy ludziom. Zainteresowanych adopcją prosimy o kontakt 607 599 566

     
  5. Wedel

    Zgłoszenia na temat tego psiaka docierały do nas już od dłuższego czasu, pojawiał się to tu, to tam... W różnych częściach Gostynina. Porzucony czy uciekinier? KTOŚ POZNAJE? Pod naszą opiekę trafił 21.01.2017. Ze względu na piękny, czekoladowy kolor półdługiej sierści dostał na imię Wedel :) Jest radosny, przyjazny, uwielbia kontakt z ludźmi. Na spacerach nie sprawia kłopotów, ładnie chodzi na smyczy i posłusznie wykonuje polecenia. Teraz prosimy Was o kontakt, jeśli:
    - macie jakieś informacje na jego temat...
    -
    już jesteście po uszy zakochani w naszym słodziaku i w razie nie odnalezienia właściciela chcecie dać mu nowy dom.

    Telefon ws. Wedla: 605 974 653

     
  6. Wea

    Wea już dwa razy wróciła z adopcji… Raz „bo płakała”, drugi raz z powodu alergii. Malutka, drobniutka, zaledwie 3-miesięczna sunia, która szuka nowego domu... Domu w dosłownym tego słowa znaczeniu, gdyż jako mikro piesek na dworze szybciutko marznie, a wiecie sami, że nie ma wtedy jak kanapa i ciepły kocyk ;) A Wea w mieszkaniu będzie sprawować się idealnie - miejsca dużo nie zajmie (chyba że w serduszku nowego właściciela), błota nie nanosi (bo co się może przykleić do tych maleńkich łapek?) Ale towarzystwa dotrzyma i ludziom i zwierzętom - najchętniej 24 godziny na dobę ;), pobawi się wesolutko, rozśmieszy do łez, przytuli i pocałuje. Czy czegoś więcej potrzeba? Zatem nowy właścicielu dzwoń śmiało! 605 974 653, 607 599 566

     
  7. Misza

    Kolejne psie dziecko znalezione na ulicy. Misza to słodki szczeniaczek, który urzeknie dosłownie każdego. Odrobaczona, zaszczepiona, czeka na swojego nowego właściciela. Docelowo będzie niewielkim pieskiem, za to serduszko już ma ogromne ;) 605 974 653, 607 599 566

     
  8. Agent
    Agent musi wyśledzić swojego człowieka i tylko Wy możecie mu pomóc! <3

    O Agencie wiemy niewiele… Poza tym, że jest piękny i bardzo młodziutki to chyba jeszcze tylko tyle, że był bity :( Na szczęście psiak ma zaledwie około 10 miesięcy, więc szybko zapomina wyrządzone krzywdy i nadrabia stracony czas. Dopiero uczy się normalności, jaka od początku powinna być udziałem każdego zwierzaka… przekonał się już, że dotyk ludzkiej ręki nie kończy się ciosem i nie wywołuje bólu, a nawet może sprawiać przyjemność, choć trochę boi się gwałtownych ruchów. Jak każdy szczeniak jest wesoły, towarzyski i lgnie do ludzi, delikatnie domaga się zainteresowania i pieszczot.Zainteresowanych przygarnięciem tego cuda prosimy o kontakt: 607 599 566, 509 653 345.

     
  9. Howler
    Roczny, bardzo wesoły i żywiołowy pies. Sięga do kolan. Jest to bardzo energiczny pies, który potrzebuje dużo ruchu. 509 653 345

Kotki do adopcji

Przedstawiamy trzy piękne, pięciomiesięczne, wysterylizowane kotki do adopcji.
Zainteresowanych prosimy o kontakt pod numerem tel. 883-966-425

  • kotki do adopcji
  • kotki do adopcji
  • kotki do adopcji
  • kotki do adopcji
  • kotki do adopcji
  • kotki do adopcji

Banery

Stopka

Kontakt

[obiekt mapy] Mapa Miasta Gostynina

Urząd Miasta Gostynina
ul. Rynek 26
09-500 Gostynin
tel.: 24 236 07 10
fax.: 24 236 07 12
e-mail: um@gostynin.pl

Szczegółowy kontakt